Kolejnym, piątym już wyścigiem w trzecim sezonie LZP będzie tor Istanbul Park znajdujący się w Turcji. Jest to debiut tego toru w naszej lidze, warto zaznaczyć że zwyciężał na nim trzykrotnie Felipe Massa reprezentujący barwy Ferrari. Ten obiekt dostarcza bardzo wielu emocji, jest tu kilka szybkich jak i wolniejszych zakrętów. Pierwszy zakręt pokonywany jest z drobnym odjęciem gazu, następnie kawałek prostej pod górkę i zakręt lewa, prawa, następnie znów lewo i krótka prosta. Po tych zakrętach kierowcy wjeżdzają pod górkę do trzech pokonywanych bez odjęcia gazu, przeciążenie sięga tam nawet 5g! Po tych zakrętach przed zawodnikami nie ma już szczególnych utrudnień, gdyż zostają tylko dwie proste i zakręty lewa, prawa, lewa. Głównym faworytem podczas tego wyścigu wydaje się być Purley i Odyseusz z Toro-Rosso, którzy mają ogromną przewagę nad drugim BMW Sauber, w którym jeżdżą Ziomek i Sebastian. W Hiszpanii Sebastian dojechał drugi a Ziomek czwarty, zdobywając sporo punktów dla zespołu i minimalnie zmniejszyli stratę do liderującego Toro-Rosso. Trzeci w Hiszpanii dojechał eTekamote zdobywając dla Mclarena cenne punkty, dzięki którym nie stracili dystansu do wyprzedzającego ich Saubera. Niestety Gerlo nie ukończył tego wyścigu, gdyż rozbił się na jednej z band tracąc koło. Nie wiadomo jak w Turcji poradzi sobie zespół Ferrari, który przeżywa kryzys formy. Dotychczas zgromadzili tylko trzy punkty, które dowiózł dla nich Saper w Bahrajnie. W Hiszpanii jechał po bardzo dobry wynik, ale mechanicy nie obsłużyli go w boksie i skończył swój udział w wyścigu tracąc szanse na dobry wynik. Drugi kierowca Ferrari - Adrian nie zakwalifikował się do wyścigu, nie spełniając reguły 107%, ale sam kierowca tłumaczył się ogromnymi problemami z dociskiem i zapowiada dużo lepszy występ w Turcji. Jak sobie poradzi zobaczymy. Muszę również powiedzieć kilka ciepłych słów o krzyśku, który z wyścigu na wyścig radzi sobie coraz lepiej i spełnia regułę 107%, ale nie pojawia się na wyścigu. Teraz RBR zatrudnił drugiego kierowcę a mianowicie Adamsona, który nie wystartował w Hiszpanii z powodów zdrowotnych. Na wyścigu mogą pojawić się jeszcze dwaj debiutanci, ale o nich nie wiem zbyt wiele i nie będę się zbytnio rozpisywać. Jak sobie poradzą dowiemy się już za tydzień.
Purley bezkonkurencyjny w Hiszpanii, pech wielu kierowców
Czwarty wyścig w sezonie rozegrany został na torze Catalunya w Hiszpanii. Przed startem publika zadawała sobie pytanie czy możliwe jest aby w czwartym GP w sezonie zwyciężył czwarty kierowca. Jak się później okazało Ci którzy w to nie wierzyli mieli rację. Jak zawsze wszystko rozpoczęło się od kwalifikacji i prawie jak zawsze zwyciężył w nich Ziomek027, który w barwach BMW prezentuję bardzo dobrą, stabilną formę. Ale to nie zdobywca PP był na językach wszystkich po sesji. Tę rolę zabrał mu Odyseusz, a to za sprawą swojej nieodpowiedzialności. Nie notował on bowiem czasów w treningach, wierząc w to, że zyska na czynniku zaskoczenia. Niestety dla Toro Rosso kierowca się przeliczył i rozbił bolid na okrążeniu wyjazdowym, co oznaczało ogromną sensację, a więc brak popularnego Odysa w wyścigu. Drugim pechowcem w kwalifikacjach był Adrian, który będzie z tego powodu odłożyć swój debiut w Ferrari. Przypomnijmy, że w ty wyścigu z ostatniego pola musiał jechać Purley, w związku z karą jaką dostał za uderzenie w Gerlo w Bahrajnie. Start przebiegł z lekkim incydentem, eTekamote został uderzony lekko przez któregoś z kierowców BMW. Powracający na tor McLaren został na centymetry minięty przez Purleya, który tego dnia był świetnie dysponowany, w stylu swoich poprzednich sezonów. Tymczasem z przodu doszło do kontaktu między Saperem, a Gerlo debiutującym w McLarenie. W jego efekcie McLaren wylądował na bandzie ze zniszczonym tyłem. W dalszej częsci wyścigu najwięcej akcji skupiało się wokół Purleya, który w efektowny sposób wyprzedził obu kierowców BMW Sauber. Najpierw Ziomka, a potem Sebastiana. Był już na drugim miejscu i w trakcie paru kółek dogonił Sapera. Gdy Purley rozpoczął manewr wyprzedzania Saper go przepuścił ponieważ zjeżdżał właśnie do boksu. Niestety, tam też zakończył swój wyścig na skutek nie porozumienia na linii kierowca - mechanicy. Dalej nic szczególnego się nie działo, kierowcy realizowali swoją taktykę w wyniku czego na czele znalazł się Ziomek który zdawał się jechać na 2 pity. W tym momencie rozegrało się bardzo kontrowersyjne zdarzenie. Z toru wypadł eTekamote, który tuż po wypadku wyłączył serwer. Zataił to i pod przykrywką problemów z internetem wystartował do restartu. Oczywiście gdy po wyścigu prawda wyszła na jaw został zdyskwalifikowany. Druga część wyścigu była już mało ciekawa. Doszło do zamieszania tuż po restarcie z udziałem obu kierowców BMW. Jeśli chodzi o taktykę powtórzyła się znów sytuacja w której Ziomek został na torze dłużej od Purleya. Nie było nam dane zobaczyć czyj plan na wyścig był lepszy, ponieważ Ziomek stracił łączność i nie dotarł do mety. Purley został bez rywala i wygrał wyścig z przewagą niemal okrążenia nad Sebastianem, który zaliczył swoje drugie podium w sezonie. Dodam, że Seba powoli staje się "Heidfeldem" ligi LZP. Ma już 8 drugich miejsc, ale żadnego zwycięstwa.
Hiszpania chyba naprawdę stanie się stolicą transferów. Otóż dowiedzieliśmy się, że do RBR dołączy Adamson. Oto jego wypowiedź:
Adamson: "Bardzo się cieszę, że mogę zadebiutować w barwach RedBulla. Swój pierwszy wyścig pojadę w Barcelonie. Catalunya nie jest moim wymarzonym torem, ale będę starał sie o jak najwięcej punktów. Jestem przekonany, że współpraca w teamie będzie bardzo dobra i liczę na udany sezon. A więc do zobaczenia na kwalifikacjach i wyścigu o GP Hiszpanii." A oto co powiedział jego partner z teamu Krzysiek_aleks:"Cieszę się, że znaleziono drugiego kierowcę. Znam go i wiem, że to świetny kierowca. Liczę, że będziemy się dogadywać." Jak będą się dogadywać zobaczymy podczas dzisiejszego GP Hiszpanii
Dodane przez krzysiek_aleks dnia lipiec 10 2011 20:37:38
Renault szybciej niż się spodziewliśmy znalazł zastępców Adriana
W ten sobotni poranek zespół Renault ogłosił konferencję prasową na której ogłosili nowy skład zespołu w lidze LZP. Nowymi kierowcami ING Renault będą... bracia! Tak, tak to djPatrick94 i PreDixX. Czy przez to będzie między nimi lepsza współpraca? Zobaczymy. Życzymy im jutro podczas GP powodzenia!
djPatric: Mój debiut rozpocznie się na torze w Barcelonie w waszej lidze, mam wielką nadzieje, że właśnie tutaj spełnie swoje oczekiwania wobec jazdy fair play.To GP jest dla wszystkich szczególne, gdyż jak wiadomo to tu odbywają się prawie wszystkie testy. Lubię ten tor, gdyż ma długie, szybkie zakręty. Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych torów w F1 – niesie ze sobą wyzwanie i przynosi radość. Patrzę z optymizmem na obecny weekend. Niestety, nigdy nie brałem udziału w wyścigu na tym modzie przez co może być trudno o osiągnięcie dobrego czasu, któryh mógłby mnie zadowolić. Dodatkową satysfakcje z jazdy tutaj sprawiają moi koledzy z którymi spotkałem się już nie raz na torze. Mam nadzieje, że będe miał ich jeszcze więcej. Do zobaczenia na torze
Dodane przez krzysiek_aleks dnia lipiec 09 2011 17:10:32
Od tego sezonu tor w Hiszpanii będzie można nazwać stolicą transferów. Po ogłoszeniu, że w Ferrari Adrian zastąpi Daniela95, konferencję zwołał zespół Vodafone McLaren Mercedes. Zostało na niej ogłoszone, że w bolidzie nr 23 zasiądzie dotychczasowy kierowca Williamsa - Gerlo, zastępując eTekamote. Ten drugi natomiast przesiądzie się do "dwudziestki dwójki" na miejsce Maciejo, który zawiesił swoje starty. Decyzja Gerla oznacza, że Williams został bez kierowców i jeżeli nie znajdą zastępcy, będą musieli się wycofać.
#22.eTekamote: "Bardzo się cieszę, że Gerlo do nas dołączył. To ja naciskałem szefostwo na zatrudnienie go, kiedy dowiedziałem się że Maciejo zawiesza starty. Gerlo jest kierowcą bardzo szybkim, ale niestety pechowym przez co ma mało punktów. Myślę, że razem stworzymy prawdziwy dreamteam i zdetronizujemy BMW Sauber w walce o drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, depcząc po piętach Toro Rosso."
#23.Gerlo: "Fajnie będzie ścigać się dla McLarena,zawsze lubiłem ten zespół.To samo moge powiedzieć o moim ostatnim pracodawcy Williamsie.Oferta trochę mnie zaskoczyła ale po wynegocjowaniu odpowiednich warunków zdecydowałem się przyjąć ją.Pierwszy raz oficjalnie pojawie się w barwach McLarena dopiero na kwalach,mam mało czasu by poznać bolid,ale znając chłopaków z Woking jest to napewno obłędna maszyna.W Williamsie spędziłem miłe chwile ale nie było tam zbytnio przyszłości,walczyłem tylko jako kierowca,jak konstruktorzy nie mieliśmy szansy nawiązać walki z innymi ekipami gdyż tylko ja zdobyłewałem punkty w dodatku tylko raz.Z McLarenem postaram się walczyć o cele najwyższe,narazie planem jest zdystansowanie BMW.O nowym partnerze wiem niewiele,ale kilka razy pokazał że potrafi być bardzo szybki,w dodatku z reguły dojeżdża do mety a to najważniejsze,liczę na owocną współprace.Mam nadzieję że ta mieszanka okaże się być wybuchowa."
Dodane przez eTekamote dnia lipiec 09 2011 17:05:48
Adrian zasiądzie w bolidzie Ferrari, pech Daniela95
Dziś w godzinach porannych w Hiszpanii odbyła się konferencja prasowa zespołu Ferrari, która miała na celu przedstawienie zastępcy Daniela 95, który nabawił się kontuzji podczas jednego z treningowych przejazdów. Kierowca został przewieziony do szpitala i pozostaje na obserwacji, ale lekarze mówią że połowę sezonu ma na pewno straconą. Miejmy nadzieję, że szybko wróci do formy. Teraz najważniejsze, a więc kto zastąpi go w Ferrari? Otóż Adrian, który odszedł z zespołu Renault, ponieważ nie mógł z nim walczyć o MŚ Konstruktorów, gdyż nie miał team partnera. Następnie kierowcy udali się na bankiet, na którym nie zabrakło oczywiście fotoreporterów. Wszyscy bawili się bardzo dobrze, ale oczywiście musiało jeszcze dojść do najważniejszej rzeczy, a mianowicie do podpisania przez Adriana kontraktu na jeden pełny sezon w Ferrari. Wszystko obyło się bez żadnych problemów i Adrian jest już pełnoprawnym kierowcą teamu z Maranello. Po przedstawieniu Adriana i krótkiej sesji fotograficznej głos zabrał Saper.
Saper: Z Adrianem znam się bardzo dobrze, ponieważ jeździłem z nim w wielu ligach, ale w żadnej nie jeździliśmy w jednym teamie. Ciesze się, że to właśnie on zastąpi Daniela i liczę na to, że będziemy mogli powalczyć o wysokie pozycji w obu klasyfikacjach. Do Hiszpanii przywieźliśmy wiele nowinek technicznych i może uda nam się dojechać na podium, a przy szczęściu zwyciężyć. Oby Adrian również zapunktował dla naszego teamu.
Adrian: Mam nadzieję na udany debiut w tak znanym teamie jakim jest Ferrari. Czuję na sobie presję wyniku ze strony kibiców i partnera z teamu. Kiedyś w swojej historii zaliczyłem krótki epizod we włoskim zespole. Mam nadzieję, że zagoszczę w Ferrari na dłużej niż trzy wyścigi. W Hiszpanii będę chciał zdobyć jak najwięcej punktów dla swojego nowego zespołu.
I trening w Hiszpanii zakończony. W boksach pojawiło się 4 kierowców. Podczas treningu widzieliśmy negocjacje transferowe i prawdziwy cud, o którym później. Na początku pojawili się eTekamoke (McLaren) i krzysiek_aleks (RBR). Potem doszedł Purley (STR), następnie Gerlo (wtedy jeszcze Williams, od jutra McLaren). Początkowa faza była zaskakująca, ponieważ po pierwszych kółkach krzysiek_aleks miał lepszy czas od Purleya (tak, tak, minimalnie, bo minimalnie, ale było, choć były to czasy w okolicy 1.18)! Potem Purley wrócił do racjonalnych dla niego czasów. Następnie widzieliśmy negocjacje między McLarenem a Williamsem, w których pośrednikiem był Purley. Skończyły się na tym, że jutro zobaczymy Gerlo w McLarenie, ale na razie cicho-sza! Następne wydarzenie to był dla wszystkich szok. Zdziwienie. Niedowierzanie. Po prostu cud. Krzysiek_aleks, kierowca Red Bull Racing, który 2 razy nie zdobył 107% teraz w jednym, świetnym, cudownym, fantastycznym okrążeniu zdobył 107%. Chyba wszyscy chcieliśmy widzieć minę Purleya, który sobie drwił z niego, szydził, śmiał się. Tak więc 1. Gerlo, 2. Purley, 3. eTekamoke i 4. krzysiek_aleks ze 107%. Do zobaczenia!
Dodane przez krzysiek_aleks dnia lipiec 08 2011 21:59:42
Po raz drugi w historii LZP gości nas tor Circut de Catalunya niedaleko Barcelony. Ten tor gości w F1 od 1991 roku. Jest to znany tor testowy, na którym rok rocznie odbywają się przedsezonowe testy, które powodują, że często wyścigi tam są nudne jak oglądanie pojedynku szachowego. Oczywiście w LZP będzie inaczej. Na pewno ważnym czynnikiem będą różne błędy oraz duże zużycie opon. Aby tam wygrać trzeba jeździć niezwykle oszczędnie. Tor ma 4,655 km długości, a w tym sezonie tradycyjnie wygrał tam Sebastian Vettel. W naszej lidze jako ten Niemiec startuje mistrz kwali - Odyseusz. W ostatnim rozegranym do końca sezonie zadebiutował w słabym teamie BAR. I od razu zawojował ligę. We wszystkich występach w tamtym sezonie - PP. Lecz niestety nie kończył ich na pierwszej lokacie, głównie przez błędy. Teraz było podobnie, ale w końcu zlitował się nad włoskimi fanami STR i wreszcie wygrał i objął prowadzenie w generalce. Podczas zeszłorocznego GP zadebiutował też inny kierowca. "Mistrz kamuflażu" jak go nawał go Purley - krzysiek_aleks. On jeżeli coś zawojował to tylko koniec stawki. Fanom RBR radzimy odwiedzić kilka katedr w Barcelonie i pomodlić się za jego dobry występ, bo jeżeli teraz nie zdobędzie 107 % to prawdopodobnie wycofa się z jazdy w lidze i ograniczy się do jej obserwowania albo zajęcia innej posady. Faworyci? Tradycyjnie Odyseusz, Ziomek i Purley. Dalej będą walczyć Sebastian, Gerlo i jego nowy partner prawdopodobnie czyli eTekamoke oraz prawdobodobnie kierowcy Ferrari. O 107 % będzie walczył jak lew krzysiek_aleks. Będzie mu o tyle łatwiej dzięki zmianom zasad, ponieważ często podczas treningów osiąga takie czasy, ale w kwalach coś psuje i nie jedzie wyścigu. Życzymy wszystkim kierowcom powodzenia i do zobaczenia w Hiszpanii!
Dodane przez krzysiek_aleks dnia lipiec 08 2011 21:20:48
Toro Rosso buduje przewagę w Bahrajnie. W końcu Odyseusz!
Za nami trzeci wyścig w sezonie. Tym razem kierowcy rywalizowali na pustynnym torze Sakhir. Kwalifikację przebiegły pod dyktando przypadkowości i błędów. Ich królem został Purley który omyłkowo wyjechał na swoje kółko na twardych oponach, jego p4 w takich warunkach można uznać za całkiem spory sukces. Co ciekawe razem z nim w drugiej linii ustawiło się drugie Toro Rosso. Bowiem już drugi raz z kolei słabo, jak na swoje standardy spisał się Odyseusz. Sytuację wykorzystał jedyny kierowca Williama, a więc Gerlo, który przez prawie całą sesję utrzymywał się na prowizorycznym PP. Niestety dla niego klasę po raz kolejny pokazał rekordzista ligi w zdobywaniu pole position, ostatni na torze Ziomek027, który debiutował w zespole Saubera. Z rozrzewnieniem natomiast na jazdę Ziomka spoglądał jego poprzedni zespół. Krzysiek_aleks bowiem nie spełnił normy 107% co dla zespołu Red Bulla oznaczało brak ani jednego samochodu w wyścigu. Tuż przed startem kibicem zacierali ręce na myśl o szarży dwóch czerwono granatowych „byków” z drugiego rzędu. Szarża owszem była, ale Purley zbytnio to wziął do siebie i naprawdę poczuł się jak byk… Ubodzonym został Gerlo, który został popchnięty na T1. uderzenie było potężne, w zamieszaniu rykoszetem dostał także Ziomek, nie stracił dużo lecz całe zamieszanie wystarczyło aby stracił swoje prowadzenie. Nowym liderem został Odyseusz, dobrze mu było w tej roli i postanowił się tego wieczora już z nikim nie dzielić. Wracając do incydentu, na pierwszy rzut oka najwięcej stracił sam winowajca, remontu wymagało jego przednie skrzydło, co oznaczało że cała strategia na ten wyścig wzięła w łeb na pierwszym zakręcie. Obiektywnie rzecz biorąc był to wypadek w amatorskim stylu, niegodnym dwukrotnego mistrza LZP. Gerlo natomiast wyjechał z zakrętu, pomimo ciosu na drugim miejscu, które szybko stracił. Sam kierowcą utrzymywał po wyścigu utrzymywał że doznał dziwnego uszkodzenia, które rzutowało na prowadzenie jego Williama, ale tylko podczas przyśpieszania. Jak było naprawdę wie tylko on sam. Wyścig toczył się dalej, mijały kolejne okrążenia, opowiem ogólnie jak bawili się w to popołudnie poszczególni kierowcy. Jedyny przedstawiciel McLarena, eTekamote jechał kolejny mocny wyścig. Większą jego część spędził za uciekającym z rakietową szybkością Odyseuszem. Niestety wszelkie szanse na drugie z rzędu podium spełzły na niczym gdy jego MP4-23 obuto w twarde opony. Kierowca nie znalazł przyczepności i zakończył wyścig z urwanym kołem. Sklasyfikowano go na 7 miejscu. 3 pkt za 6 miejsce zebrał Saper. Tifosi w końcu mogli nacieszyć się widokiem czerwonego bolidu F2008. Po nieobecności w Australii i kompromitacji w Malezji tym razem Saper jechał po bardzo dobry wynik, z dużymi szansami na podium. Niestety utrata łączności zepchnęła go tak daleko. Bliźniaczy problem na dwa okrążenia przed metą miał Ziomek. Jego bolało bardziej ponieważ jechał na niezagrożonej drugiej pozycji. Niestety kierowca ten już chyba zawsze pozostanie najbardziej pechowym w całej stawce. Czwarty na mecie i pierwszy w moim zestawieniu który ujrzał szachownicę był Sebastian. Kierowca BMW Sauber prezentował dobre osiągi na miękkich oponach, popisał się efektowną walką z Purleyem, podczas której wykorzystał przewagę opon, nie ustrzegł się jednak błędów, jego tempo na twardszej mieszance było słabe, a tuż przed metą awarii uległy hamulce w jego bolidzie. Najniższy stopień podium zgarnął Gerlo. To jego pierwsze podium od czasów gdy jeździł BMW w 1 sezonie LZP. Witamy z powrotem! Oczko wyżej dojechał Purley, który na 10 kółek przed metą był ostatni z okrążeniem straty do zespołowego kolegi. Dzięki szybkiej jeździe w końcówce i szczęściu kompromitacja mistrza zamieniła się w dublet Toro Rosso. Bezkonkurencyjny w Bahrajnie był bowiem Odyseusz. To jego pierwszy tryumf w karierze. Prędkość tego kierowcy w każdym wyścigu budzi respekt, jeśli stanie się regularny, to będzie z niego materiał na nowego mistrza. Stary, Purley wydaje się być trochę przytłumiony w tym sezonie. Jednak jeśli spojrzymy na jego wyniki: P1, P4, P2 i drugie miejsce klasyfikacji z punktową stratą to nasuwa się myśl. Co będzie jeśli odnajdzie swoją najlepszą formę? Jeśli mu się to uda to rywale Toro Rosso przeklną ten sezon. Już teraz zespół ma gigantyczną przewagę. To może być najnudniejszy sezon w historii jeśli chodzi o klasyfikację konstruktorów. Całkiem inaczej powinno być w indywidualnej. Owszem, dwójka TR uciekła, ale sezon jest długi, a Ziomek, Gerlo, Saper, eTekamote czy Sebastian dopiero się rozkręcają… A, drodzy kibice.. nie lekceważcie Krzysia, to mistrz kamuflażu!
Dzisiejszy wyścig odbędzie się na malowniczo położonym torze w Bahrajnie. Kierowcy bardzo dobrze wypowiadają się na temat tego obiektu. Pogoda na pewno będzie piękna i szykują się wspaniałe emocje podczas tego wyścigu. Faworytów jest kilku, ale zwyciężyć może tylko jeden, kto to będzie? Tego dowiemy się dziś wieczorem. Teraz kilka zdań o każdym kierowcy indywidualnie.
Purley: jest faworytem, jak w każdym wyścigu. GP Australii wygrał, a w Malezji nie dojechał lecz zmieścił się w limicie okrążeń. W Bahrajnie będzie startował jako lider klasyfikacji generalnej. Prowadzenie może stracić na rzecz drugiego Odyseusza, który do kierowcy Toro Rosso traci tylko jeden punkt.
Odyseusz : Jak na razie jest to najszybciej jeżdżący kierowca w naszej lidze, jeśli chodzi o pojedyncze kwalifikacyjne i treningowe okrążenia. Jeśli nie ma żadnej awarii to jest 90% pewności, że to właśnie on zdobędzie PP. W Bahrajnie będzie głównym pretendentem do zwycięstwa, ponieważ jak mówi uwielbia ten tor. Wszyscy kibicie STR liczą na bardzo dużo punktów tego kierowcy w dzisiejszym wyścigu. W Malezji przegrał przez pecha, ale dziś zapowiada mocną walkę. Już za niewiele ponad 3 godziny dowiemy się jak pójdzie mu dziś.
Ziomek027: Ten zawodnik w obecnym sezonie radzi sobie bardzo dobrze, w Australii jechał na wysokiej pozycji, ale problemy ze sprzętem wyelimnowały go z walki o zwycięstwo, natomiast w Malezji pokazał swoją prawdziwą klasę i forme z poprzednich sezonów i zwyciężył z bardzo dużą przewagą nad drugim Odyseuszem. Po wyścigu mówił, że pojechał bezbłędny wyścig i dlatego zwyciężył. W Bahrajnie pojedzie w bolidzie BMW i również będzie się starał odnieść drugie zwycięstwo w sezonie, ale nie będzie to proste, ponieważ konkurencja nie śpi. Jednym słowem to dzisiejszy faworyt.
Sebastian: Kierowca ten stanął w Australii na drugim stopniu podium a w Malezji się nie pojawił, co trochę zdenerwowało szefostwo BWM Sauber, ale sam kierowca usprawiedliwił się problemami osobistymi i wszystko zostało wyjaśnione. Nie wiemy czego można spodziewać się po Sebastianie w Bahrajnie, ponieważ nie pojawił się na żadnym z treningów i nikt nie widział go nawet na torze ani w hotelu. Ciekawe czy Sebastian próbuje ukryć się przed dziennikarzami i skoncentrować na wyścigu? Możliwe że tak. Jeśli pojawi się na wyścigu to możemy być pewni, że dostarczy emocji swoim fanom.
Adrian: O zawodniku Renault na razie nie można powiedzieć zbyt wiele, w Australii nie dojechał przez awarię bolidu, a w Malezji wogóle się nie pojawił, ponieważ wyjechał na wakacje z rodziną. W Bahrajnie niestety również się nie pojawi więc nie będę się zbyt wiele rozpisywał na jego temat. Mam tylko nadzieję, że udowodni nam swoją klasę w dalszej części sezonu. Życzmy mu powodzenia.
Krzysiek_aleks: Kierowca Red Bull Racing jak na razie wystartował tylko w kwalifikacjach do GP Australii, po których nie został dopuszczony do wyścigu. W Malezji się nie pojawił, ponieważ utknął w korkach i nie zdążył na czas. W Bahrajnie również się nie pojawi.
eTekamote: dwukrotnie kończył wyścigi na wysokich miejscach (piąte i trzecie). Jeżeli jest regularnym kierowcą to nadchodzący wyścig również powinien ukończyć wysoko. W klasyfikacji generalnej jest trzeci wraz z Ziomkiem027. W Bahrajnie jeden z nich zostanie indywidualnie zajmował 3 lokatę.
Maciejo195: sezon zaczął znakomicie przyjeżdżając do mety na czwartym miejscu. W Malezji nie wystąpił z powodu problemów z bolidem. Jeżeli wystąpi w Bahrajnie to możemy się spodziewać dobrej jazdy z jego strony. Nieobliczalny kierowca. Gerlo: ten kierowca może mówić o pechu podczas ostatnich dwóch wyścigów. Obydwu nie ukończył oraz nie zmieścił się w limicie okrążeń. Jest to bardzo dobry kierowca, i kiedy wszystko gra w jego bolidzie to stać go na mistrzowską jazdę.
Daniel95: kierowca który do tej pory nie zgromadził ani jednego punktu na swoim koncie. W Malezji Daniel nie dojechał do mety. Miejmy nadzieję, że w Bahrajnie będzie o niebo lepiej.
Saper: w pierwszym wyścigu nie wystartował z powodu poważnych kłopotów z bolidem. W Malezji już pojechał, niestety nie dojechał do mety. Jest to dobry kierowca, kiedy wszystko gra w bolidzie. Bahrajn powinien okazać się dla niego szczęśliwy.
Pierwszy trening do niedzielnego wyścigu przebiegł pod znakiem nauki toru i przygotowywania setupów do wyścigu. Pogoda na torze była znakomita, toteż kierowcy często wyjeżdżali na tor. Od samego początku na torze można było oglądać eTekamote, który przed treningiem uważał że czasy na poziomie 1:27 będą bardzo konkurencyjne. Kierowcy jeździli z mała ilością paliwa na co wskazują krótkie stinty. Trening padł łupem Gerlo, który z czasem 1:26:943 ustanowił nowy rekord toru. Drugie miejsce dla eTekamote z czasem 1:27:894 i trzecie dla lidera klasyfikacji generalnej Purleya. Jego czas to 1:30:148. Jak dotąd Krzysiek_aleks nie zapewnił sobie miejsca w wyścigu ponieważ jego czas 1:34:447 jest większy niż 107% czasu zwycięzcy. Wyniki w rozwinięciu.
Dodane przez ziomek027 dnia lipiec 03 2011 16:22:47